Fragment wywiadu pt: "POEZJA Z PIEKŁA ROSJI"
Agnieszka Michalak, Jacek Wakar
Dziennik Gazeta Prawna nr 232 - Kultura
27-11-2009
- Chcieliśmy pokazać obraz Matki Rosji, która pożera własne dzieci. Obraz, który odbija się w oczach Jesienina - mówi pieśniarka OLENA LEONENKO, przed premierą "Jesienina" w Teatrze Ateneum w Warszawie.
Ile w przedstawieniu jest słów Janusza Głowackiego, a ile Jesienina? Czy to jest opowieść de facto w pierwszej osobie, czy opowieść, która relacjonuje to niewiarygodne życie?
Janusz Głowacki: Oczywiście najwięcej jest samego Jesienina. Tyle, ile się dało zmieścić. A reszta to kombinacja tego, co sam napisałem, co podpowiedziała Olena i cytatów, różnych: z Majakowskiego, Isadory Duncan, Imperatorowej Wszechrosji, Lenina czy właściciela hotelu w Paryżu, który po pijanemu zdemolował Jesienin, i jeszcze paru osób. Jest w tym tragedia wymieszana ze śmiesznością i wielka liryka z wielkim chamstwem. Czyli jakże mi bliski obraz świata.
Olena Leonenko: Bardzo ważne jest tło historyczne. Chcieliśmy pokazać obraz Matki Rosji, która pożera własne dzieci. Obraz, który odbija się w oczach Jesienina.
Janusz Głowacki: I jest w tym wielka Isadora Duncan, która nic z tej Rosji nie zrozumiała albo nie chciała zrozumieć...
Olena Leoneko: Czyli zderzenie Wschodu i Zachodu.
Janusz Głowacki: Kiedy wyemigrowałem do Ameryki, Susan Sontag wciąż miała trochę wątpliwości, czy komunizm naprawdę jest taki straszny. Dopiero Brodski ją do końca przekonał.
Cały wywiad dostępny w załączniku:
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| wywiad z twórcami Jesienina DZIENNIK.pdf | 54.65 KB |