Pieśni mojej matki

Występują:

OLENA LEONENKO - narracja, śpiew
Marek Walawender - gitara

Usłyszymy archaiczne piesni ukraińskie zebrane przez Olenę Leonenko podczas jej wędrówek. Pieśni tradycji ustnej, zawierające wiedzę o życiu, śmierci i nieśmiertelności, o bólu i radości. Wiedzę tę przekazuje się śpiewem.

Fragmenty recenzji:

W drodze można zbierać przedmioty i krajobrazy, słowa ludzi. Olena zbiera doświadczenia twórcze. I pieśni. Uczy się ich i uczy się od nich. Jest to romantyczna wędrówka młodego terminatora. Nie literacka, nie filozoficzna a bardzo konkretna. (...) Pieśń ludowa, ta pieśń, którą śpiewa Olena, choć nieraz mówi o śmierci, jest drogą-ku-życiu, włączona w kolisty cykl pór roku, odradzania się, wiekuistego powrotu. (...) Romantycy potrafili sformułować sporo trafnych uwag o charakterze pieśni ludowej. Cóż, kiedy później uznano ich spostrzeżenia za naiwne, egzaltowane, a pieśń trafiła w ręce etnografów i semiotyków. Wyrywa się z nich jednak i rysuje przed nami piękno swego lotu, gdy uwalnia ją ktoś taki jak Olena.

/Piotr Mitzner/

***
To, co przedstawia swoja sztuka Olena jest zjawiskiem niezwykłym, i śmiem twierdzić, niepowtarzalnym. Jest to coś więcej, niż wykonawstwo czy interpretacja. Jest to czysty, najczystszy i bardzo swoisty przekaz pieśni ludowej. Olena ukazuje – objawia – folklor muzyczny różnych regionów Ukrainy w stanie nieskażonym nieobciążonym najlżejszymi własnymi „dodatkami”. Na tym polega jej wielka sztuka: na pokazaniu pieśni ludowej w całej jej naturalnym i szorstkim pięknie. Tę pieśń ukazuje w całym bogactwie form, gatunków, odmian. Słuchając Oleny odnoszę wrażenie, że ona sama jest tu jakby medium, że wcielają się w nią tamte kobiety i dziewczęta z licznych wsi ukraińskich, śpiewając do dzisiaj swoje pieśni obrzędowe, ludyczne, żałobliwe, żartobliwe, weselne, lamentowe... Pieśni tak głęboko związane  z naturą, ziemią, porami roku, z całym życiem wiejskim. W takim śpiewie – mediumicznym przekazie – prawdziwie ożywa wieś ukraińska. Dlatego taka sztuka podania wydaje mi się wprost bezcenna dla poznawania najcenniejszej tradycji naszych wschodnich sąsiadów, i dla badania filiacji ukraińsko-polskich tych ziem z pogranicza.

/Bohdan Pociej/