"Czuć kawałek mięsa"
Z Renate Jett rozmawia Remigiusz Grzela: /fragment/
- Krzysztof Warlikowski znalazł we mnie coś, co nazwałabym "izolacją Kalibana". Zdaje się, że właśnie to kocha polska publiczność. Tam, skąd pochodzę, nigdy nie czułam się kochana - mówi RENATE JETT, austriacka aktorka i pieśniarka.
(...)
A jednak słowa twoich piosenek są brutalne.
- Są okrutne. Właśnie pracuję nad muzyką, którą napisałam 15 lat temu. Wciąż te same tematy - brak miłości, seksualność... Ale też nadzieja na miłość.
Śmierć? Prawie każda twoja piosenka opowiada o dziewczynie, która chce umrzeć.
- Po raz pierwszy chciałam umrzeć, kiedy miałam 12 lat. Wybrałam się nawet w miejsce, z którego chciałam skoczyć. Uratował mnie jakiś Turek. Zrozumiał, że jestem w dramatycznym momencie życia, i porozmawiał ze mną.
Jak dziś, kiedy jesteś dojrzałą kobietą, patrzysz na tę młodą dziewczynę, o której śpiewasz?
- Wciąż widzę ją bardzo zranioną. Niepewną. "Chciałam tylko czuć kawałek mięsa". To też jeden z moich tekstów - "Kawałek mięsa we wstydzie".
Co to znaczy?
- Że nigdy jako dziecko nie mogłam wyrazić, kim jestem, może mojego erotyzmu. Od razu pojawiał się nóż. Czuję to do dziś. Kiedy jestem naprawdę szczęśliwa, pojawia się coś, co to niszczy. Jak nóż.
Wciąż jest w tobie tamta dziewczynka?
- Czasem jest bardziej spokojna, ale najczęściej przytłacza mnie, dojrzałą, starszą kobietę (...)
Kiedy rozmawialiśmy po spektaklu "(A)pollonia", powiedziałaś, że śpiewałaś dla swojej matki.
- Nagle bardzo silnie poczułam jej obecność. Niedawno znów graliśmy "Oczyszczonych" we Wrocławiu. Zaczęłam monolog i naraz - pierwszy raz w życiu - pustka. Dziura, brak tekstu. Koszmar. Nagle pojawił się w moim umyśle obraz z przeszłości: ojciec i jego znajomy zabierają mnie w góry. Byłam bardzo mała, a ten znajomy trzymał mnie nad 500-metrową przepaścią. Mogę pokazać ci tę górę, mam zdjęcie, na którym przyciąga mnie z powrotem do siebie. W głowie pojawiło mi się to zdjęcie, ale też pewne uczucie. Przez cały spektakl trwałam w tej chwili. Powiedziałam ci, że zagrałem "(A)pollonię" dla mojej matki, bo ona była obecna we mnie. Poszłam za tym uczuciem. Głęboko. Poczułam jej zrozumienie. Czułam, jakbym przez cały spektakl była w szoku.
Całość w Wysokich Obcasach.
Gazeta Wyborcza nr 244/17/18.10.09 dodatek - Wysokie Obcasy
"Czuć kawałek mięsa", Remigiusz Grzela
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| renate_jett_wysokieobcasy.pdf | 60.24 KB |