SM

AKT PIERWSZY

SCENA PIERWSZA

Dworcowy bufet. Przy jednym ze stolików siedzi zdenerwowana kobieta. Trzęsą jej się ręce. Pali jednego papierosa za drugim. Kiedy pudełko papierosów jest puste, podchodzi do niej mężczyzna, który cały czas się jej przyglądał i częstuje papierosem.

ONA: Dziękuję.
ON: Czy można pani pomóc?
ONA milczy
ON: Proszę pani, czy jest coś, w czym mógłbym pani pomóc?
ONA: Mnie? Nie. Nic się nie stało. Biegłam.
ON: Czy jest pani pewna, że nic się nie stało?
ONA: Tak. Nic mi nie jest.
ON: Proszę się nie gniewać, wygląda pani na przerażoną.
ONA: Biegłam!
ON: Ktoś panią gonił?
ONA: Nie. To ja . . .

czytaj dalej ...